aktualności

Wypadek pod Górą Zamkową i pod Durbaszka - akcje Grupy Podhalańskiej GOPR

17.05.2020

Ładna pogoda i rozluźnienie obostrzeń związanych z koronawirusem spowodowały, że w Pieniny przybyło wielu turystów. Zwiększony ruch na szlakach wiąże się niestety ze zwiększeniem pracy dla ratowników Grupy Podhalańskiej GOPR.

W sobotę pierwsza akcja rozpoczęła się około południa  -  w masywie Cietnia nad Wiśniową jeden z paralotniarzy podczas lotu stracił sterowność, spadł, a następnie zawisł na drzewie na wysokości około 20 m nad ziemią. Poszkodowany miał poważnie złamane udo.  Ratownicy dotarli do poszkodowanego i rozpoczęli jego ewakuację z drzewa. W międzyczasie dotarł powiadomiony śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jego załoga została Land Roverem dostarczona na miejsce wypadku, celem farmakologicznego zabezpieczenia poszkodowanego, ponieważ okazało się że uraz to otwarte złamanie uda w dwóch miejscach. Śmigłowiec został u podstawy góry, ponieważ bardzo gęste drzewa na całym zboczu nie pozwoliły na użycie technik linowych. Po ewakuacji poszkodowanego z drzewa technikami linowymi i zabezpieczeniu medycznym ratownicy wraz z załogą śmigłowca oraz kolegami poszkodowanego wynieśli go w noszach Kong do miejsca, gdzie możliwe było dotarcie samochodami terenowymi. Następnie karetką górską został on zwieziony do oczekującego śmigłowca i ewakuowany do krakowskiego szpitala. 

Drugie zgłoszenie jakie otrzymali podhalańscy ratownicy dotyczyło  wypadku 13-latka w BikePark Kasina. Chłopak podczas upadku na jednej z tras doznał złamania obu nadgarstków. Ponadto istniało podejrzenie urazu kręgosłupa. Również w tym wypadku z uwagi na trudnodostępny teren do akcji ruszyły dwa zespoły ratowników, które dotarły  do poszkodowanego chłopca, zaopatrując go medycznie. Następnie karetką górską ewakuowano rannego do oczekującej przy dolnej stacji kolei na Śnieżnicę karetki pogotowia, skąd o został zabrany do szpitala.

Kolejne zgłoszenie, jakie dociera do Stacji Centralnej dotyczy kobiety, która na szlaku czerwonym w Gorcach w rejonie Obidowca nad Starymi Wierchami doznała urazu biodra i z powodu dużego bólu nie mogła kontynuować wędrówki. Na miejsce ruszył zespół ratowników ze Stacji Ratunkowej na Długiej Polany, którzy dotarli  do turystki, zabezpieczyli ją i ewakuowali z gór. 

Równocześnie z wypadkiem na Obidowcu prowadzone były działania ratownicze w rejonie Durbaszki w Pieninach, gdzie ratownicy ze Stacji Ratunkowej w Szczawnicy wyjechali na pomoc 31-letniej turystce. Kobieta skarżyła się na bardzo ostry ból brzucha. Poszkodowana została ewakuowana z gór i przekazana do oczekującej karetki. 

Niedziela to kolejny pracowity dzień naszych ratowników. Do wypadku doszło w Pieninach Centralnych w masywie Zamkowej Góry. Jeden z turystów zszedł ze znakowanego szlaku i skalnym zboczem zmierzał w kierunku szczytu. Podczas podchodzenia niestabilne podłoże wyjechało mu z pod nóg i spadł z około 40 metrowej półki skalnej do żlebu, którym następnie stoczył się jeszcze około 100 metrów.

Po dotarciu na miejsce został on opatrzony przez ratowników (krwotok ze stopy, otwarte złamanie). Poszkodowany został zabezpieczony termicznie i farmakologicznie, unieruchomiony w materacu próżniowym oraz noszach Kong, a następnie wyniesiony w miejsce starej pustelni na Górze Zamkowej. Ewakuacja z samej platformy odbyła się za pomocą techniki długiej liny (long line) wspólnie z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym.  

Cała akcja zakończyła się na boisku sportowym w Krościenku nad Dunajcem, gdzie poszkodowany został przełożony do wnętrza śmigłowca i przetransportowany do szpitala.

Goprowcy bardzo dziękują kilku turystom, którzy pomogli im wynieść cały potrzebny sprzęt do poszkodowanego.

Ratownicy oraz pracownicy Pienińskiego Parku Narodowego kolejny raz apelują, aby nie przekraczać barierek na szlakach, gdyż jest to niebezpieczne dla zdrowia a nawet życia.

FB/GP.GOPR / JD

 

komentarze
reklama
najnowsze ogłoszenia
już wkróce
  • 09 08.2020
  • 12 08.2020
  • 29 09.2020
reklama
dołącz do nas