aktualności

Większość baców nie wyszła jeszcze na hale. "Jak bacuje, takiej sytuacji nie pamiętam"

30.04.2021

Tylko kilku baców z ponad 100 zdecydowało się wyjść z owcami na hale. Jak mówią, taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz od co najmniej kilkunastu lat. Głównym powodem jest pogoda i brak trawy.

Brak nie tylko paszy dla owiec, ale również brak turystów. Podczas zbliżającej się majówki, w związku z lockdownem, na Podhalu będzie ich niewielu.

- Planowałem wyjść na bacówkę 8 maja, ale wątpię, czy w tym terminie też pójdę z owcami - mówi Andrzej Majerski, baca ze Szczawnicy. - Rokrocznie majówka to był jeden z najlepszych okresów na sprzedaż oscypka, ale w tym roku nawet nie udałoby się go pewnie wyprodukować. Przecież nie trwa to jeden dzień, jak myślą niektórzy. Poza tym nie ma jeszcze praktycznie trawy. Jak nie będzie turystów, to nie i nie znajdziemy też klientów. Jak bacuje, takiej sytuacji nie pamiętam.

Jan Janczy, dyrektor Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu, potwierdza, że tegoroczny sezon wypasowy dla stale rosnącej liczby baców, zaczyna się bardzo trudno. - Liczba baców nie maleje, a wręcz odwrotnie - mówi dyrektor Jan Janczy. - Jest ich już około setki. W tamtym roku, był problem z turystami w związku z pandemią, ale bacowie sprzedawali swoje wyroby na bacówkach. Teraz dosyć, że nie ma na Podhalu gości, to jeszcze ta pogoda. Dodatkowym problemem dla baców jest znalezienie juhasów. Chętnych do pracy w tym zawodzie nie ma.

Józef Słowik
komentarze
reklama
najnowsze ogłoszenia
już wkróce
  • 09 05.2021
  • 14 05.2021
  • 19 05.2021
reklama
dołącz do nas