aktualności

„Śniegu po kolana” nabiera nowego znaczenia...

08.02.2022

Po kilku poważnych wypadkach w górach, jakie miały miejsce w ostatnim czasie oraz po akcjach ratunkowych podczas których GOPR-owcy walczyli o życie i zdrowie turystów, warto poświęcić chwilę na refleksję i przybliżyć nam wszystkim jak wygląda dzień z życia ratownika. Ratownicy z Grupy Podhalańskiej postanowili przybliżyć turystom jak wygląda ich praca. Wychodząc w góry warto pomyśleć nie tylko o swoim bezpieczeństwie, ale także o tych, którzy potem niosą nam pomoc.

Poniedziałkowa wyprawa w rejon Średniaka, w Gorcach, wywołała spore zainteresowanie i posypała się lawina komentarzy.
Mamy do Was jedną sprawę - nie opowiadamy Wam o swojej pracy, po to żeby się nawzajem krytykować, hejtować czy obrażać. Mówimy Wam o tym co robimy, żebyśmy wszyscy mogli uczyć się na błędach innych, wyciągać wnioski i unikać niebezpiecznych sytuacji w przyszłości
 
Dziś opowiemy Wam o ubiegłej sobocie Naszych ratowników, którzy pełnili dyżur na Turbaczu.
Godzina 17:45 do Stacji Centralnej GP GOPR przychodzi zawiadomienie o zabłądzeniu ojca z dzieckiem - znajdują się w rejonie Średniego Wierchu. Ratownicy z Turbacza, przy użyciu skutera i quada na gąsienicach, natychmiast ruszają na pomoc. O 17:56 są już na miejscu. Zagubionymi okazują się ojciec z 2-letnim dzieckiem. Po zabezpieczeniu termicznym poszkodowanych podjęto decyzję o szybkiej ewakuacji do Koninek. O 18:46 poszkodowani – bezpieczni - znajdują się w Koninkach. Ratownicy GP GOPR wracają na Turbacz. Zakończenie działań - 20:20.
 
O godzinie 21:29 napływa kolejne zgłoszenie - dwóch narciarzy skiturowych, którzy opadli z sił i nie są w stanie dalej kontynuować wycieczki, czekają na pomoc na Jaworzynie Kamienickiej. Dwójka ratowników z Turbacza – na skuterze i quadzie na gąsienicach – wyruszają w kierunku poszkodowanych.
 
W międzyczasie do Stacji Centralnej GP GOPR napływa zgłoszenie z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Targu, o potrzebie wsparcia działań ratowniczych - pali się bacówka na Bukowinie Waksmundzkiej. Wstępnie brak było informacji o osobach poszkodowanych. Z powodu akcji na Jaworzynie, do działań zadysponowano ratowników z Nowego Targu.
O 22:33 na Jaworzynę Kamienicką dociera zespół ratowników i rozpoczyna zabezpieczenie termiczne wychłodzonych narciarzy. O 22:46 na miejsce pożaru bacówki dociera pierwszy zespół na skuterze. Z wywiadu przeprowadzonego z osobami przebywającymi na bacówce nie stwierdzono osób potrzebujących pomocy.
Ratownicy działający na Jaworzynie Kamienickiej rozpoczynają ewakuację do Rzek. Po północy poszkodowani cali i zdrowi znajdują się w Rzekach. Ratownicy GP GOPR wracają na Turbacz, gdzie docierają o 2:37.
 
Nasze maszyny i my pokonaliśmy tego dnia łącznie ok. 120 km. Mogłoby się wydawać co to jest 120 km, ale gdy dodamy do tego grubość pokrywy śnieżnej (miejscami pokonywaliśmy 2.5 metrowe zaspy), świeży opad, mgłę, wiatr, kopny śnieg to sprawa się komplikuje.
 
Z przeprowadzonych w sobotę akcji mamy dla Was tylko jedno zdjęcie…. Tak wyglądał nasz quad po zjeździe na Rzeki.
„Śniegu po kolana” nabiera nowego znaczenia.
Trzymajcie się wszyscy zdrowo, bezpiecznie, nie hejtujcie – wyciągajcie wnioski z błędów innych i widzimy się w górach
 
O bezpieczeństwo w górach dbamy wspólnie z Pomoc to Moc - społeczna odpowiedzialność PZU, Plus, PKN ORLEN, a nasza działalność współfinansowana jest ze środków Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Aplikacja Ratunek
Numer ratunkowy w górach 985


jd / Źródło: fb/GP.GOPR
reklama
komentarze
reklama
najnowsze ogłoszenia
już wkróce
  • 08 02.2026
  • 14 02.2026
  • 14 02.2026
  • 31 12.2026
  • 31 12.2026
reklama
dołącz do nas