aktualności

Pomóżmy Wiktorii z Krościenka - czasu jest niewiele

22.02.2018

70 tys. euro - taką sumę w kilka dni muszą zebrać rodzice chorej na guz móżdżku AT/RT Wiktorii z Krościenka. Jedyną szansą dla 14-miesięcznej dziewczynki jest kosztowna operacja w Wiedniu. Lekarz termin zabiegu wyznaczył na 26 lutego.

U Wiktorii zdiagnozowano chorobę w sierpniu ubiegłego roku. Dziewczynka trafiła do szpitala w Nowym Targu, gdy miała zaledwie 7 miesięcy. Początkowo lekarz stwierdził zapalenie opon mózgowych i zlecił tomografię. Wyniki, które przyszły po badaniu okazały się ogromnym ciosem dla rodziców. – Od razu po minach lekarzy widziałam, że coś jest nie tak, ale nie dopuszczałam do siebie myśli, że może być jeszcze gorzej - opowiada mama Wiktorii. - Tymczasem usłyszałam słowa, których tak bardzo się bałam: "Pani córka ma guza mózgu i wodogłowie nim spowodowane". 

Wiktoria następnego dnia  po diagnozie została zakwalifikowana w trybie pilnym do założenia zbiornika Rickhama celem odbarczenia wodogłowia i przeniesiona na Oddział Intensywnej Terapii. Gdy wstępnie lekarze ustalili, że usuną guz za parę dni, nieoczekiwanie stan Wiktorii uległ pogorszeniu i neurochirurdzy zadecydowali o jej natychmiastowej operacji. 
Po zabiegu zaczęła się chemioterapia. Pierwsze 7 cykli dziewczynka zniosła dobrze. W rodzicach pojawiła się nadzieja, że wszystko się ułoży, niestety tylko na chwilę. Kolejne badania przyniosły złą diagnozę. Guz odrósł. Pilnie potrzebna była kolejna operacja. Zabieg odbył się 12 stycznia. 

Po operacji rozpoczął się 8 cykl chemioterapii, a po nim rezonans magnetyczny, który rodzicom przyniósł kolejnym ciosem. Lekarze nie dali większych szans dziewczynce. 

Rodzice dziewczynki w Wiedniu znaleźli szpital i lekarza, który postanowił podjąć się kolejnej operacji Wiktorii i leczenia według "MEMMAT. Leczenie jest bardzo kosztowne i nierefundowane przez NFZ. - Lekarze z Wiednia poinformowali nas, że całe leczenie będzie trwało rok. Chcieliby ją operować już, ponieważ od razu po zabiegu chcą wdrożyć jak najszybciej leczenie. Nie ma czasu na zwłokę, ponieważ guz może w każdej chwili się powiększyć – dodaje mama chorej dziewczynki.   

Termin operacji został wyznaczony na 26 lutego. Kosztorys z wyłączeniem radioterapii i operacji w ciągu pierwszych 6 miesięcy oszacowany został na 70 tys. euro. - Szacowany koszt leczenia musi zostać opłacony z góry przed rozpoczęciem leczenia – tłumaczy mama Wiktorii.- Proszę, wręcz błagam pomóżcie uratować nam naszą córeczkę. 
Od kilku dni trwa zbiórka pieniędzy na operację chorej Wiktorii. Dziewczynce można pomóc wpłacając pieniądze za pośrednictwem: 

https://www.siepomaga.pl/ocalic-wiktorie 

lub 

https://zrzutka.pl/cfeagh 
komentarze
reklama
najnowsze ogłoszenia
już wkróce
  • 23 09.2018
  • 28 09.2018
  • 11 10.2018
  • 13 10.2018
  • 14 10.2018
reklama
dołącz do nas